Jestem sobie artystą czyli Tu Sprzedaję http://srebrnaagrafka.pl/artysci/bell

poniedziałek, 3 września 2012

endless summer

No więc. Wakacje dobiegły konca i ja sama nie wiem jak to się stało. Tyle było planów, wszystko odkładało się  ,,na potem". Chociaż i tak chyba większość udało mi się zrealizować i wakacje same w sobie bardzo udane to... no za krótkie po prostu. A teraz nowa szkoła, nowi ludzie. Wiecie, to w ogóle będzie strasznie dziwne, bo ze sporą cześcią starej klasy będę się widywać na korytarzu a nie będę już z nimi siedzieć w jednej sali. I trochę będzie mi chyba ich wszystkich brakować. Mam tylko taką nadzieję, że chociaż ze wszystkimi nie utrzymam kontaktu, to chociaż te najwazniejsze osoby zostaną. Nowa klasa jak na razie bardzo w porządku. A co do samych wakacji... Z takich najistotniejszych zmian, najbardziej że tak to ujmę, namacalnych: przeprowadziłam się. I wreszcie po dwunastu latach mieszkania z bratem w jednym pokoju, mam swój własny kącik (całkiem spory nawet), wielkie łóżko i staw, i łabędzie za oknem. Ładnie jest. Poza tym.. cóż, mogę chyba powiedzieć że zawarłam nowe przyjaźnie, sama chyba też się trochę zmieniłam. Coraz więcej we mnie optymizmu, radości, czyli generalnie tego do czego bardzo staram się dążyć. Nie chcę stracić ani chwili, rozumiecie, bo żadna chwila się nie powtarza, takie tam.. Trochę też rozwinęłam różne swoje pasje przez wakacje. W ogóle wakacje to jest taki fajny czas, dostajemy dwa miesiące na oderwanie się od starej rutyny. I możemy sobie wszystko przemyśleć, nauczyć się żyć troszkę inaczej i potem, nową rutynę budowac już na nowych zasadach. Ja w tej chwili nie potrzebuję więcej zmian, mam ich już sporo na wszelkich możliwych frontach... I teraz będzie się trzeba bardzo postarać, zeby nic nie zepsuć. Żeby starając się o jedną rzecz nie zapomnieć o kolejnej... No i to tak tyle z moich wywodów..  Tu takie... krótkie podsumowanie wakacji:

Tu jeszcze tak.. jako klasa

potem było hasanie wszedzie gdzie się tylko dało


Ganianie za bratem z aparatem (no chciałam zdjęcie z twarzą ;p)

kiczowate widoczki

Dzika ucieczka przed policją (widzicie mnie, tam u gory ^^?)



I te takie chwile... kiedy było się pewnym, że można zrobić wszystko ;)

I tak na sam koniec zdjęcia mojego kota ;p




A jak u was? Rozpoczęcie roku i to wszystko.. ;p





wtorek, 28 sierpnia 2012

Farbowania ciąg dalszy

Tym razem mam dla was takie... coś, nie wiem.. kamizelkę? Wyszperane w sh za całe 2 złote. Było pomarańczowe.... generalnie wizja była trochę inna, ale że kolor nie wyszedł do końca taki jak chciała to zostanie tak jak jest ;p
  Tak było przed (przepraszam za zdjęcie, robione totalnie na szybko, na dodatek zrobiłam tylko jedno które wyszło no... jak wyszło. generalnie rzecz była wściekle pomarańczowa)

I tak jest po ;]



Pod poprzednim postem pojawiło się pytanie o farbowanie ciuchów... Generalnie na opakowaniu jest instrukcja, ja dodam jedynie ze barwniki najłatwiej dorwać w pasmanterii (1,50-2,50 zł) i polecam takie z motylkiem na opakowaniu. Farbowałam jeszcze takimi, do których dolewało się octu, ale kolor wychodził mniej intensywny, a materiał nie farbował się równo.

No! Mam nowego bzika, więc blog troche odżyje chyba ;]

niedziela, 26 sierpnia 2012

Farbowanie

Przeprowadzka trwa, więc wszelkie próby kreatywnych działań zostały skutecznie uniemożliwione. Wszystko już wywiezione i wgl. Ale będę mieć takie świetne zamykane biurko, tylko na właśnie ,,część artystyczną", więc strasznie strasznie się cieszę ;]
Ale mam dla was jakieś tam próby farbowania ubrań ;p
Na pierwszy rzut bokserka z koronką. Była zielona. oczojebnie zielona i z kretyńskim napisem z miliarda diamencików z przodu. Diamenciki usunięte, kolorek zmieniony i......
Przed:

I po:



(szwy są zielone tylko w środku, te zewnętrzne poprawiłam markerem i są czarne jak cała reszta)

I jak, podoba się :>?






wtorek, 21 sierpnia 2012

Szorty DIY

No więc... straszyłam postami z ciuchowymi DIY, więc oto pierwszy z nich ;p Nauczyłam sie nawet obslugiwać maszynę do szycia, wygrzebałam z szafek wszystkie emaliowane garnki i nawet zdarza mi się już zapomnieć włączyć minutnika przy farbowaniu.
Te szorty były kiedyś długimi spodniami, z których, o dziwo, wyrosłam (tak nawet ja z moim 158 w ciągu ostatnich dwóch lat urosłam! ;p)
Tak więc obcięłam je, pomalowałam i oto są! Białej farby w niektórych miejscach jest i po 6 wartsw a i tak nie wyszły idealnie białe ale materiał strasznie wchłaniał i wgl.. No kij, i tak je lubię ;)




piątek, 17 sierpnia 2012

Tutorial na modelinową wełnę

Ci, co mojego bloga obserwują od dluższego czasu kojarzą pewnie welniane serduszko, albo kolczyki babeczki o podobnej fakturze. Pojawiało się wtedy sporo pytań, jak to jest zrobione, a że generalnie jest banalnie proste postanowiłam zrobić tutorial ;)


mam nadzieję ze jest czytelny, bo nie udało mi się wkleić większego...
No, miłej zabawy ;)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Before&after 2

Tym razem nowa praca też nie jest tak całkiem nowa bo powstała już jakiś czas temu ale generalnie jest nowsza od tej starszej ;p i w miarę podobna więc postanowiłam podciągnąć pod projekt



PS: ostatnio tak trochę się bawie we wszelkie DIY na ubraniach więc no... spodziewajce się postów w tej tematyce ;p

piątek, 3 sierpnia 2012

Pierzaście

Cóż nadal żyję... i cóż nadal nie mam internetu.. tzn teraz już mam ale nie miałam przez ostatnie 2 tygodnie.. tak, udało mi się pobić rekord u wyczerpać transfer w cale 2 tygodnie. Brawo. Mam w domu jakieś 3 worki piórek... ma ktoś pomysł co z nich zrobić ;p


PS: Jak mijają wakacje ;)?