Jestem sobie artystą czyli Tu Sprzedaję http://srebrnaagrafka.pl/artysci/bell
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 sierpnia 2011

Jak utwardzać modelinę, by nie stracić kolorów?

Zacznijmy może od ogólnego omówienia metod wypiekania modeliny, czyli gotowania i wypiekania.

Wypiekanie: według mnie najlepsza metoda utwardzania modeliny. Wyroby nie tracą barw, nie ma problemów z żadnym osadem, na dodatek ciężko coś popsuć, jeśli tylko trzymamy się instrukcji. Każda modelina ma na opakowaniu instrukcję dotyczącą pieczenia (w przypadku Fimo jest to 30 min. na 110 stopni, Astra - 20 min. 100-130 stopni). Ja nigdy nie ustawiam temperatury z górnego progu, bo łatwiej wtedy modelinę przypalić. Elementy małe i płaskie z reguły wypiekam też troszkę krócej, te duże potrzebują natomiast więcej czasu. Wypieczoną modelinę zazwyczaj zostawiam na chwilę w wyłączonym piekarniku (zwłaszcza w przypadku wspomnianych dużych elementów). Najwięcej osób wypieka w piekarniku, ale znam też takie które używają kombiwaru (w tym mnie) lub prodiża.

Gotowanie: Ulepione wyroby wrzucamy do gotującej się wody na 10-15 minut. Podstawową wadą gotowania jest kamień, który osadza się na utwardzanych wyrobach, tworząc biały osad. Na dodatek gotowane modeliniaki są mniej trwałe i łatwiej je zniszczyć moim zdaniem. Kolejny problem (zwłaszcza w przypadku kulek i innych rzeczy o regularnym kształcie): modelina w wodze może się o siebie obijać, przez co sie zdeformuje. Główną zaletą jest chyba to, że nie trzeba nagrzewać piekarnika, a cały proces trwa krócej. 

Jak pozbyć się osadu:
- Piec, zamiast gotować ;) W piekarniku nie ma wody, nie ma więc żadnego kamienia, a co za tym idzie, nie ma osadu.
- Nasmarować utwardzone wyroby olejem. Raczej nie polecam tej metody; biżuteria będzie tłusta, może zostawiać plamy. Ew. olejem można potraktować figurki czy inne rzeczy które nie mają kontaktu z ubraniami.
- Popryskać lakierem do włosów; to już lepsza metoda ale dalej nie idealna. Lakier do włosów jest dość delikatny i zetrze się po jakimś czasie, zaletą jest dość łatwe nakładanie.
- Pomalować bezbarwnym lakierem do paznokci - moim zdaniem najlepsza metoda. Trzeba tylko wybrać taki, co szybko schnie i nie nakładać zbyt grubej warstwy.

środa, 11 maja 2011

Jak robić zdjęcia modeliniakom?

Widzę że wiele osób ma z tym problem. Ja osobiście nie uważam się za eksperta, ale myślę że moje zdjęcia są nie najgorsze, więc postanowiłam troszkę o tym napisać.

Do robienia zdjęć najlepiej zabrać się wtedy, kiedy niebo jest bezchmurne, w godzinach między 11 a 15 powiedzmy (bo to też zależy od pory roku itp). Ja u siebie robię koło 12, wtedy na moim oknie jest najlepsze światło. Wybieramy zawsze miejsce nasłonecznione, oświetlone naturalnym światłem. Jasne, można się też bawić w ustawianie oświetlenia, ale ja jakoś nie mam do tego cierpliwości :)
Zdjęcia dobrze jest robić na białym tle, moje ,,stanowisko" wygląda tak

Jest to jak widać parapet, na nim pokrywka od pudełka. Jest śliska i mniej odbija światło niż biała kartka, poza tym jest wyżej i łatwiej ją ustawić tak, żeby framuga nie rzucała cienia.

Teraz na tle układamy to, co chcemy fotografować. Ustawiamy w aparacie funckję ,,makro" (guzik z kwiatuszkiem) i robimy zdjęcia. Ja z reguły każdemu przedmiotowi robię 10 - 20 zdjęć.

Gdy już wszystko jest gotowe, ładujemy fotki do komputera. Te nieostre czy prześwietlone najlepiej od razu wyrzucić. Spośród pozostałych wybieramy to, które najlepiej prezentuje nasz przedmiot.

Wybrane zdjęcie wrzucamy do Gimpa (do pobrania za darmo np. tutaj )
Tu była moja pierwotna wersja:




Za pomocą skalpela (zaznaczone na czerwono) kadrujemy zdjęcie, obcinając zbędne boki


Teraz rozwijamy pasek ,,kolory" i wybieramy pozycję ,,krzywe"


Przeciągając linię myszką ustawiamy odpowiednie parametry. Możemy rozjaśnić tło, nie tracąc kolorów. Tak wygląda zdjęcie po obrobieniu za pomocą krzywych:

Teraz możemy eksperymentować z kontrastem, nasyceniem kolorów itp. Wszystkie opcje znajdziecie w manu ,,kolory"


Drugi sposób:
Sprawdza się przy zdjęciach z mocnym, wyraźnym cieniem. Takich jak to:

Zdjęcia ładujemy do Gimpa. Kadrujemy, w takim sam sposób jak poprzednią fotkę. Możemy też za pomocą krzywych i kontrastu poprawić kolorki. Nie zwracamy uwagi na tło.

Teraz w kwadracikach oznaczonych na poniższym obrazku numerem 1 ustawiamy kolor biały. Następnie za pomocą kubełka z farbą wypełniamy tło, obszary między biglem itp. Omijamy cienie.


Możemy jeszcze bawić się w nasycenie koloru i krzywe :)

Zdjęcia są małe i słabo czytelne (te ze screenami), ale mam nadzieję że uda wam się w tym połapać. Jak dam większe fotki to cały post mi się rozjedzie. W razie pytań, piszcie w komentarzach.









sobota, 7 maja 2011

Co zrobić gdy modelina jest za miękka lub za twarda?

Wiele razy spotkałam się z tym pytaniem, więc postanowiłam odpowiedzieć tutaj. A żeby odpowiedź była bardziej widoczna, poświęcam na nią osobny post.

Zmiękczanie modeliny:
Jeśli chodzi o Fimo, to są takie kolory, które są twarde (jak np jasna zieleń z numerem 50... koszmar...), a te z niższych półek po prostu łatwo wysychają i przestają się nadawać do użycia. Można wtedy dodać do zeschniętej modeliny świeżej, w podobnym odcieniu i zmieszać. Lepszym - i tańszym - sposobem jest jednak zmieszanie modeliny z odrobiną tłustego kremu lub oliwki. Na początek najlepiej dodać kropelkę i dokładnie ugnieść, w razie potrzeby dodawać więcej.
UWAGA: Nigdy nie dodajemy wody! Po dodaniu wody modelina po wypieczeniu stanie się krucha i popęka.

Odsuszanie modeliny:
To przydatne zwłaszcza w przypadku tańszych modelin, które po wyrobieniu często są lepkie i zbyt miękkie. Czasem wystarczy po prostu schłodzić dłonie zimną wodą, lub włożyć modelinę do zamrażalnika, ale potem wszystko się przecież nagrzeje z powrotem, i co dalej? Można spróbować ją odsuszyć. W tym celu układamy rozwałkowany cienki placek felernego tworzywa na kartce papieru i czekamy kilka minut. Potem ściągamy modelinę i w razie potrzeby powtarzamy od nowa.