wtorek, 9 sierpnia 2011
niedziela, 7 sierpnia 2011
Wkrętki donuty
Są dość spore, jak na wkrętki (no i na razie nie mają wkrętek :P), ale właśnie o to mi chodziło, żeby były takie wyrazistsze
piątek, 5 sierpnia 2011
Nirvana
Post odrobinkę obnażający moje upodobania muzyczne. Będzie to kiedyś zawieszką do telefonu, tylko chwilowo skończyły mi się półfabrykaty. Wszystko już zamówione, ale trzeba troszkę poczekać :) Planuję jeszcze zawieszkę z logo RHCP, ale nie mam czerwonej modeliny, no jasne -.-
A tu macie coś do posłuchania :)
czwartek, 4 sierpnia 2011
Wełniane serducho
Mam w planie więcej taki prac, bardzo mi się spodobał ten motyw i do tego nie są trudne :)
Będzie wisiorkiem, tylko jeszcze nie zdecydowałam się, czy zrobić mu półfabrykaty w kolorze starego złota, czy srebrnym. jak myślicie?
środa, 3 sierpnia 2011
wtorek, 2 sierpnia 2011
Jak utwardzać modelinę, by nie stracić kolorów?
Zacznijmy może od ogólnego omówienia metod wypiekania modeliny, czyli gotowania i wypiekania.
Wypiekanie: według mnie najlepsza metoda utwardzania modeliny. Wyroby nie tracą barw, nie ma problemów z żadnym osadem, na dodatek ciężko coś popsuć, jeśli tylko trzymamy się instrukcji. Każda modelina ma na opakowaniu instrukcję dotyczącą pieczenia (w przypadku Fimo jest to 30 min. na 110 stopni, Astra - 20 min. 100-130 stopni). Ja nigdy nie ustawiam temperatury z górnego progu, bo łatwiej wtedy modelinę przypalić. Elementy małe i płaskie z reguły wypiekam też troszkę krócej, te duże potrzebują natomiast więcej czasu. Wypieczoną modelinę zazwyczaj zostawiam na chwilę w wyłączonym piekarniku (zwłaszcza w przypadku wspomnianych dużych elementów). Najwięcej osób wypieka w piekarniku, ale znam też takie które używają kombiwaru (w tym mnie) lub prodiża.
Gotowanie: Ulepione wyroby wrzucamy do gotującej się wody na 10-15 minut. Podstawową wadą gotowania jest kamień, który osadza się na utwardzanych wyrobach, tworząc biały osad. Na dodatek gotowane modeliniaki są mniej trwałe i łatwiej je zniszczyć moim zdaniem. Kolejny problem (zwłaszcza w przypadku kulek i innych rzeczy o regularnym kształcie): modelina w wodze może się o siebie obijać, przez co sie zdeformuje. Główną zaletą jest chyba to, że nie trzeba nagrzewać piekarnika, a cały proces trwa krócej.
Jak pozbyć się osadu:
- Piec, zamiast gotować ;) W piekarniku nie ma wody, nie ma więc żadnego kamienia, a co za tym idzie, nie ma osadu.
- Nasmarować utwardzone wyroby olejem. Raczej nie polecam tej metody; biżuteria będzie tłusta, może zostawiać plamy. Ew. olejem można potraktować figurki czy inne rzeczy które nie mają kontaktu z ubraniami.
- Popryskać lakierem do włosów; to już lepsza metoda ale dalej nie idealna. Lakier do włosów jest dość delikatny i zetrze się po jakimś czasie, zaletą jest dość łatwe nakładanie.
- Pomalować bezbarwnym lakierem do paznokci - moim zdaniem najlepsza metoda. Trzeba tylko wybrać taki, co szybko schnie i nie nakładać zbyt grubej warstwy.
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
